Smutny będzie Sądny Dzień. Policja skonfiskowała 688 kogutów w potajemnych rzeźniach na Muranowie

Dziś Żydzi obchodzą Sądny Dzień, czyli święto odpuszczania grzechów. Po uroczystej modlitwie grzechy przechodzą w koguta, który następnie idzie pod nóż i bywa zjadany [kapara/kapore]. Ponieważ drób musi być zarżnięty według rytuału, w okresie świąt Dnia Sądnego powstają zwykle w Warszawie rzeźnie potajemne, częstokroć w mieszkaniach prywatnych, z pominięciem elementarnych zasad higieny.

Komisarjat IV wystąpił wczoraj do walnej rozprawy z potajemnym ubojem. Na czele ekspedycji stanął komisarz p. Piotr Jurczak, wziąwszy do pomocy st. przodownika, p. Czesława Jordana. Zlustrowano plac Muranowski i okoliczne ulice. Wyprawa dała wynik nadspodziewany. Dość powiedzieć, że w ciasnych i brudnych pomieszczeniach, bez kanalizacji i bez przewiewu powietrza, znaleziono kilka tajnych szlachtuzów.

Na przykład przy ul. Muranowskiej 15, u p. Dawida Frejlicha, rzezacy brnęli we krwi po kostki, depcząc po bitym drobiu. Nie lepiej przedstawiała się sprawa w rzeźni przy ul. Miłej 24, której właścicielem był Josek Mark, dalej u Chaskla Luksemburga (Muranowska 7) i u Szulima Poznańskiego (Miła 11).

Ogółem skonfiskowano 688 kogutów obarczonych grzechami. Drób ten urozmaici kuchnię w ochronkach i przytułkach miejskich.

Komisarz Jurczak wystawił przez rzeźniami posterunki, istniała bowiem obawa, że po odejściu policji rzezacy przystąpią ponownie do dzieła. Zabrany drób wywieziono z Muranowa na samochodzie ciężarowym.

„Nowiny Codzienne", 9 października 1932 r.

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 52 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3578573