Rodały i księgi hebrajskie wyrzucone z bóżnicy

Silne wzburzenie panuje w dzielnicy żydowskiej, a powodem jest nienotowany dotychczas wypadek eksmisji domu modlitwy. Rodały i księgi religijne wyrzucono na bruk podwórza.

Właścicielem domu jest Pinkus Działoszyński, który jeszcze przed wojną wynajął mieszkanie Chemji Tykocińskiemu i Majerowi Kępińskiemu na bóżnicę. Działoszyński sam modlił się w tym lokalu, jednak nie płacił składek. Tykociński postanowił odebrać w ten sposób, że ściągnął ją z pieniędzy wręczanych Działoszyńskiemu za komorne.

Działoszyński podał sprawę do sądu i uzyskał wyrok eksmisyjny. Wczoraj po południu zjawił się komornik, policjant i ślusarz, który zerwał kłódkę. Po otwarciu domu modlitwy usunięto na podwórze wszystkie meble, przedmioty rytualne, księgi itp.

Eksmisja domu modlitwy wywołała w całej dzielnicy zamęt. Natychmiast udała się delegacja do rabina, prosząc go o interwencję. Jednocześnie ma być wytoczona Działoszyńskiemu sprawa karna o profanację przedmiotów kultu religijnego.

„Nowiny Codzienne", 20 października 1932 r.

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 29 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3593866