Sąd oblężony przez żydów w czasie rozprawy o naruszenie szabasu

Na Nalewkach 19 istnieją dwie bóżnice, zwolenników cadyka z Góry Kalwarji [Abraham Mordechaj Alter] i cadyka z Grodziska [Israel Szapiro]. Co sobotę w bóżnicach tych odbywają się modły, zakłócane przez współwyznawców, Kahanowicza i Burdego, prowadzących w tym domu biuro przewozowe. Firma ta istnieje od 1921 roku i przy wprowadzeniu się, musiała podpisać właścicielowi domu zobowiązanie zachowania w soboty ciszy i spokoju. Dzieje się jednak na odwrót. Tragarze i woźnice stukają, pakują, znoszą ciężary i hałasują, narażając się na awantury ze strony nabożnych izraelitów.

Wszystko doprowadziło wreszcie właściciela domu do wytoczenia firmie przewozowej procesu o eksmisję z powodu niedotrzymania umowy i zakłócenia spokoju kamienicy. Sąd grodzki orzekł eksmisję, lecz pozwani odwołali się do sądu grodzkiego.

Ciekawe, że jedni żydzi przeciwko drugim na rozprawie sądowej wysuwali tak ciężkie argumenty, jak ochrona konstytucyjna, a nawet ochrona z traktatu o mniejszościach. Pikantne, że proces odbywał się w sobotę, a mimo to nie tylko sala, korytarze, ale nawet plac przed sądem zaludniony był tłumem chasydów. Nie bacząc na szabas, przybyli nawet rabini, odprawiając wcześniej modły w bóżnicy, aby zdążyć do sądu.

Wyrok eksmisyjny został zatwierdzony, choć pozwana firma uważa, że zakaz pracy w sobotę sprzeciwia się porządkowi publicznemu, bo zmuszać kogoś do świętowania szabasu nie wolno!

„Nowiny Codzienne", 21 października 1934 r.

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 77 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3643790
UA-28053597-1