Samobójstwo zagrożonej obłąkaniem

     Wiktorja Gajkowska, służąca od kilku lat u Jakóba Samuela Feldsztelna (pl. Grzybowski 7), cierpiała na bóle głowy, wskutek utworzenia się guza. Gajewska, po wizycie u lekarza, dowiedziała się, iż musi poddać się operacji, gdyż grozi jej pomieszanie zmysłów.
    Chora tak przejęła się decyzją lekarza, że postanowiła odebrać sobie życie. Będąc sama w kuchni, wypiła 100 gram esencji octowej.
    Desperatka pozostawiła list do swych chlebodawców: „Kochani państwo! Przepraszam za wszystko, co zawiniłam i proszę mi wybaczyć. Mam być warjatką, to wolę umrzeć”.
    Gajewska po przewiezieniu przez pogotowie do szpitala Dz.Jezus – życie zakończyła.

    „Nowiny Codzienne”, 3 lutego 1934 r.

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 89 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3618064