Moniek-Michał w opałach po zaślubieniu Kasi Sobieskiej


Od kilku dni ulica Nowolipie wre. Mianowicie w domu pod nr 20 mieszka rodzina pobożnego kupca Kolniczańskiego. Syn jego, Moniek, student manufaktury z ul. Gęsiej, stracił przed miesiącem swoją posadę i postanowił zarobkować w inny sposób. Wybrał się na spacer, przypuszczając, że spotka znajomego, od którego będzie mógł pożyczyć parę groszy. Zamiast znajomego spotkał nieznajomą, jak się okazała, Katarzynę Sobieską, zamieszkałą przy ul. Podskarbińskiej 4.

Bliższa znajomość pomiędzy Mońskiem a Kasią okazała się nie tylko flirtem zwykłym, ale szczerą i prawdziwą miłością. Toteż wielce się zaniepokoił ojciec Kolniczański, gdy mu syn zakomunikował, że zamierza wstąpić w związki małżeńskie z Kasią.

- Czy ty zwarjowałeś, czy co? Wszak ona jest chrześcijanką!

- Gdzie jest powiedziane, że ja nie mogę zmienić wiary? - zapytał Moniek ojca, który zbladł jak płótno.

I oto w ubiegłym tygodniu Moniek przeszedł na łono katolicyzmu i wstąpił w związki małżeńskie ze swoją bogdanką.

Najciekawsze, że młoda para mieszka na Nowolipiu przy rodzicach Mońka. Kolniczański pogodził się z tym losem, pokochał swoją synową i byłoby wszystko w porządku, gdyby nie żandarmerja sobotnia, która z rabinem Potasznikiem na czele nie daje młodym spokoju.

W tych dniach ma się rozpocząć wielka blokada przy ul. Nowolipie 20. Pozatem nastąpi wyklęcie Mońka (dziś Michała) przy czarnych świecach woskowych.


„Nowiny Codzienne”, 2 lutego 1933 r.

http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/docmetadata?id=8963&from=publication

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 17 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3722816
UA-28053597-1