Śmierci szukała z patelnią w ręku wskutek nędzy i groźby eksmisji

Pod wagon kolejki elektrycznej Warszawa-Grodzisk, jadący w kierunku Włoch, rzuciła się na rogu ul. Tarczyńskiej i Nowogrodzkiej w celu samobójczym jakaś młoda kobieta z patelnią w ręku. Motorowy wagonu Józef Jaroń zdołał wagon zatrzymać, jednak było już za późno. Nieszczęśliwa została uderzona ramą ochronną tak mocno, że wezwany lekarz pogotowia stwierdził wstrząs mózgu i przewiózł desperatkę do szpitala Dz. Jezus, gdzie pomimo natychmiastowej pomocy lekarzy zmarła, nie odzyskawszy przytomności. Dochodzenie przeprowadzone przez policję ustaliło, iż zmarła tragiczną śmiercią jest 33-letnia Chają Szyfówną, zamieszkałą przy ul. Tarczyńskiej 1. Szyfówna pochodziła z zamożnej rodziny. Ojciec jej, zmarły w ubiegłym roku, był właścicielem kilku domów w Warszawie. Ostatnio wskutek nędzy, choroby brata i groźby eksmisji od 1 lutego wpadła w silny rozstrój nerwowy, który stał się przyczyną samobójstwa. Pogrzebem zajęło się Tow. Ostatnia Posługa.

„Nowiny Codzienne”, 23 stycznia 1933 r. (nr 26)

http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/publication?id=9954&tab=3

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 32 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3593868