Alfred Nossig: „Bolszewizm a żydostwo”

Inicjator porozumienia polsko-żydowskiego z r. 1920 podkreśla na wstępie, iż sprawa udziału żydów w bolszewizmie dała pochop do bezustannych kontrowersji w świecie cywilizowanym. Nikt jednak nie umiał uchwycić zagadnienia tego z właściwej strony. Jedni kusili się o dowód, że organizacja bolszewicka liczy 80% żydów, że jest ona przeto czymś identycznym z żydostwem, jest ruchem, który dąży rzekomo do urzeczywistnienia jakichś prastarych tradycji bolszewickich na korzyść żydostwa światowego; inni dowodzili przeciwnie, że bolszewizm bynajmniej nie jest „zażydzony”, że udział żydów w tym ruchu jest raczej nikły i fakt ten starczy za stwierdzenie, że między bolszewizmem a żydami nie istnieje żadna zgoła łączność ideowa lub wspólnota interesów. Autor uważa za błędną kwestję miary udziału żydów w ruchu bolszewickim, odrzuca zarówno utartą formułę antysemitów, iż „każdy bolszewik jest żydem, każdy żyd jest bolszewikiem”, uważa też, iż i dowód żydów i grup liberalnych, ustalający rzekomą nieobecność żydów w bolszewizmie, ani udać się nikomu nie może, ani nie jest niezbędny dla osiągnięcia ich celu apologetycznego. Autory przyznaje, iż żydów w organizacji bolszewickiej jest więcej niż nawet w jakiejkolwiek partji rewolucyjnej, odrzuca więc jako bezcelowe lub nietrafne twierdzenia Nordaua (Bolszewizm a judaizm), który dowodzi, iż w armji czerwonej obok chińczyków, łotyszów i rosjan prawie nie ma żydów, „niema – bowiem – celu patrzeć na uchwytne fakta przez szkła pomniejszające”.
Ważniejszą jest kwestją, jakie kategorje żydów wzięły udział w ruchu bolszewickim i z jakich to uczyniły pobudek. Mylnym jest pogląd, iż uczyniły to na złość Rosji, jak rewanż za prześladowanie rządów carskich, żydzi rosyjscy bowiem, mimo krzywd doznanych, oddawali Rosji prym przed innymi krajami, do narodu rosyjskiego odnosili się ze szczerą sympatią, chęć zniszczenia Rosji z pewnością nie była motywem kierującym żydami, którzy garną się do bolszewizmu”. Faktem jest tylko, że żydzi nienawidzili caryzmu.
Pierwszą grupę żydów, którzy stanęli po stronie bolszewików, byli z natury rzeczy komuniści żydowscy, ludzie, którzy – poza pochodzeniem – dawno przecięli wszelkie więzy łączące ich z judaizmem, byli to zatem renegaci, którym trudno było przypisywać choćby iskierkę życzliwości dla żydów. Skądinąd bolszewicy żydowscy są zajadłymi nacjonalistami rosyjskimi.
Cóż zatem, mimo to, wytworzyło związek między bolszewizmem, pnącym się ku władzy, a żydostwem rosyjskim? – pyta autor. I co spowodowało taki wielu żydów, aby wstąpić do służby bolszewickiej lub ruch ten popierać?
Zanim znajdziemy odpowiedź na to pytanie, poddaje p. Nossig działalność i zasady organizacji bolszewickiej najsurowszej analizie: „Bolszewicy podkopali całkowicie podstawy istniejącego porządku, wtrącili społeczeństwo rosyjskie w chaos nie do opisania, dyskretowali wszelkie pojęcia moralne, podniecili najgorsze instynkty... rabunkom, mordom i torturom sadystycznym nadali piętno wyrównania społecznego oraz uprawnionej służby bezpieczeństwa. Dla spełnienia swych wstrętnych funkcji posługiwali się szumowinami społeczeństwa”.
Ale nie czynili różnic co do wyznania i narodowości w wyborze funkcjonarjuszy. Jest zatem zjawiskiem zupełnie naturalnym, iż wszelkie wypaczone i zwyrodniałe elementy społeczności żydowskiej garnęły się do band oprawców bolszewickich. – Stwierdzono już częstokroć, że przestępców żydów nie cechuje krwiożerczość czy okrucieństwo. Czemże objaśnić więc zjawisko oprawców żydowskich w czerezwyczajkach? Pierwsza przyczyna, to degeneracja starej rasy, druga to ta, że pewne grupy ludności żydowskiej w Rosji nie należą do rasy semickiej, lecz są bądź mieszańcami z tatarami lub innymi tubylcami, bądź też są jeno prozelitami żydowskimi, jak np. Chazarzy.
Obok tych smutnych bohaterów Czeki autor wymienia, że pewne koła żydowskie inteligenckie, którym zabrano majątek prywatny, pozbawiono handlu, uniemożliwiano uprawianie wolnych zawodów, skorzystali z wielkiego zapotrzebowania sił inteligenckich do urzędów państwowych, by ocalić od zagłady siebie i swe rodziny.
Obok tych trzech grup żydów w służbie bolszewickiej, autor przypuszcza, zgodnie z poglądem pewnego inżyniera polskiego, który zajmował wybitne stanowisko w administracji bolszewickiej1, że bolszewikom udawało się gdzieniegdzie zręcznie wykorzystywać żywioł żydowski wbrew jego własnemu interesowi, opierać się na nim wbrew ludności rosyjskiej, która niewiele sympatji okazywała uzurpatorom, posiłkować się sprytem i solidarnością żydowską, by gruntować swą wiedzę, ba! Nawet wytworzyć pozór, że bolszewizm jest „sprawą żydowską”, że zadaniem jego jest utrwalenie władzy żydów pod sztandarem komunizmu, zdobnym w gwiazdę wprawdzie tylko pięcioramienną, lecz w każdym razie przypominającą „tarczę Dawida”.
Jeśli nawet takie były plany bolszewickich menerów „ofensywy politycznej”, wydaje się nam nieuzasadnionem, czy istotnie „agenci bolszewiccy, wyprzedzający wszędzie czerwone armje – zazwyczaj również eks żydzi” – potrafili „podtrzymać iluzję wśród mas żydowskich co do żydowskiego charakteru bolszewizmu i korzyści, jakich ludność żydowska spodziewać się po nim może”. W każdym razie tam, gdzie bolszewicy ustanowili swe panowanie, tam żydów traktowano na równi z „burżuazją”, katowano, dziesiątkowano.
Niesłychanie podstępna polityka bolszewików względem żydów zgubne dla tych ostatnich dała owoce. Z jednej strony lękali się niby bolszewicy straszaka żydowskiego, gdy chodziło im o wygrywanie dla siebie żydów spoza sfery władzy sowieckiej, o tyle na zarzut „zażydzenia” z innej strony odpowiadali zwaleniem wszystkich swych win na żydów, szerzeniem sugestji, że wszystkie okrucieństwa bolszewickie są dziełem wyłącznie żydów, że to im, a nie rosjanom-bolszewikom należy się odwet.
W ten sposób dochodzi autor do genezy tych wielkich pogromów żydów, jakie srożyły się ostatnio czy to pod panowaniem bolszewickim, czy też poza Rosją Sowiecką. Oto jak rozwiewa się legenda o rzekomym tajnym związku żydów z rządem sowieckim, uporczywie szerzona przez bolszewików w dalszym ciągu.
Toteż dr Nossig słusznie przestrzega nielicznych naiwnych marzycieli: żydzi i judaizm nie mają niebezpieczniejszego wroga nad żydowskie skrzydło bolszewizmu. Żydzi znaleźli się w zasadzce – Lenina, no i jego eks-żydowskich towarzyszy, którzy skrupulatnie wykonywują swój plan. Ową chytrość żydowską zwracają przeciw własnej rasie. Nie zydzi jednak posiłkują się bolszewizmem – kończy autor – lecz przeciwnie: to bolszewizm posługuje się żydami, by przeprowadzić swój machiavelski plan opanowania świata.
Można podzielać lub nie poglądy autora, streszczone powyżej. Uzać jednak musimy, że sjonista dr Nossig zdobył się na znaczny wysiłek w celu postawienia zagadnienia w z nieznanym dotąd obiektywizmem. Toteż jako znamienny musimy napiętnować atak pismaków-nacjonalistów z „N. Hajntem” na czele wymierzony przeciwko autorowi rozprawy.

S.L.

Alfred Nossig, „Bolszewizm a żydostwo”, Wydawnictwo Uniwersalne
„Rozwaga. Miesięcznik Poświęcony Idei Zespolenia Żydów z Narodem Polskim”, maj 1923 (nr11)

http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/doccontent?id=9740&from=FBC

1 Jan Chrzciciel, "Bolszewizm", Kraków 1920. [↑]

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 91 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3668434
UA-28053597-1