Dramatyczna scena u rabina. Zdemaskowanie pod baldachimem narzeczonego – męża 6 żon

Mieszkanie rabina Wachmana (Zamenhofa 6) było widownią sensacyjnego zajścia.
Niejacy Blumensonowie (Nowolipki 8) zamówili u wspomnianego rabina ślub dla córki swej, Heny, z Jechylem Gedanko, mieszkańcem Ryk, który podawał się za poetę i literata. Ślub wyznaczono na dzień 19 b.m. Około godz. 20-tej, w chwili gdy młoda para znajdowała się pod baldachimem, do mieszkania rabina wtargnęło dwóch młodych osobników, którzy okrzykiem – Rabin, stop! – przerwali uroczystość.
Wśród obecnych powstała konsternacja. Ponieważ młodzieńcy w dalszym ciągu awanturowali się, uniemożliwiając kontynuowanie obrządków ślubnych, rodzina oraz znajomi panny młodej rzucili się na intruzów, usiłując wypędzić ich z lokalu. W ruch poszły szklanki, kieliszki, a nawet sprzęty domowe. Na ulicy gromadziły się tłumy ciekawych, zwabione odgłosami zażartej bójki.
Wkrótce wyjaśniło się, że młodzieńcy przybyli do rabina w celu ostrzeżenia panny młodej, aby nie zawierała ślubu z Gedankiem, który porzucił podstępnie 5 żon, z szóstą uzyskał formalny rozwód, przedstawiony rabinatowi, i usiłował po raz siódmy wejść w związki małżeńskie.
Pan młody, nie czekając na wyjaśnienie sytuacji, przezornie ulotnił się i zbiegł w niewiadomym kierunku.
Rabin Wachman wystosował niezwłocznie listy do miasteczek, w których mieszkają porzucone małżonki Gedanka, celem zasięgnięcia odpowiednich informacyj.

„Nowy Głos. Żydowski Dziennik Poranny”, 21 maja 1938 r. (nr 140)

http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/publication?id=5231&tab=3

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 53 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3620782