„Unzer Express” (1)

„Unzer Express”1 to gazeta dla ludu, kosztuje niewiele, zaledwie dziesięć groszy. W tej gazecie można przeczytać o wszystkich nowinach, sensacjach, plotkach i innych pomówieniach.

„Unzer Express” jest otwarty na każdego. Informacje do działu „Kronika” przyjmuje się do późnego wieczora, kiedy w innych redakcjach nikogo już nie ma. W tej gazecie traktują klienta po ludzku. Panują to stosunki pod hasłem: „Sami swoi”. Człowiek czuje się jak w domu, jak pośród bliskich i dlatego właśnie „Unzer Express” jest ulubioną gazetą prostego ludu.

Szczególną zaletą są ogłoszenia, których w „Unzer Express” jest więcej niż w jakiejkolwiek innej gazecie. Na osiem stron objętości gazety cztery zajmowały ogłoszenia. Ktoś poszukuje służącej – idzie do „Unzer Express”. „Pomocnika do jatki zatrudnię”, „Za nocowanie u chorego w szpitalu zapłacę”, „Student jeszywy poszukuje sklepiku na nocleg2”, „Rower kupię”, „Małych chłopców do nauki Chumaszu na poziomie podstawowym poszukuję”, „Mohel3 przyjmie pracę”, „Buchalter w piekarni produkującej macę szuka zajęcia”, „Pierze do sprzedania”, „Młode małżeństwo bez dzieci szuka alkierza do wynajęcia”, „Facjatka do wynajęcia dla gimnazjalisty lub gimnazjalistki”, „Specjalista od dziurkowania mac potrzebny”, „Dziewczyny do darcia pierza zatrudnię”, „Do sprzedania miejsca na Jamim Noraim4 w pięknym lokalu Makabi5 przy Nalewkach 2a

JavaScript must be enabled in order for you to use Google Maps.
However, it seems JavaScript is either disabled or not supported by your browser.
To view Google Maps, enable JavaScript by changing your browser options, and then try again.

Drukuj
, gdzie modlitwę będą prowadzić znani kantorzy Chaskele Taub6 z Jankielem Fastogiem7”, „Kamieniarz wykonujący macewy przyjmie zlecenia”, „Do wynajęcia etorg z Ziemi Świętej; cena 20 groszy za jedno błogosławieństwo”8, „Otwarto nowy welodrom, gdzie można uczyć się jazdy na rowerze, bona z pięćdziesięcioletnim doświadczeniem przyjmie dzieci” – takie i inne ogłoszenia można było znaleźć w „Unzer Express”.

W mroźny zimowy poranek, kiedy na ulicach paliły się jeszcze gazowe lampy, przed redakcją [Nowolipie 13

JavaScript must be enabled in order for you to use Google Maps.
However, it seems JavaScript is either disabled or not supported by your browser.
To view Google Maps, enable JavaScript by changing your browser options, and then try again.

Drukuj
] stali oczekujący bezrobotni. Pojawiały się wozy rozwożące chleb, z prowincji nadjeżdżali chłopi, żeby w mieście sprzedać trochę jarzyn, a przed redakcją stały dziewczyny, osoby w starszym wieku i młode, by kupić gazetę, która właśnie wyszła spod prasy drukarskiej, gdyż chcieli złapać jakąś robotę.

Lejzer-Eli, wymizerowany młodzieniec, co rano czekał na „Unzer Express” i kiedy przeczytał, że: „potrzebny pomocnik w koszernej jatce”, od razu biegł na godzinę siódmą rano, kiedy otwierano interes. Masarz, patrząc na niego, myśli sobie: „Czy takie stworzenie boże będzie miało siłę udźwignąć połeć mięsa?”. Powiada więc: „Przyjąłem już kogoś innego”. A Lejzer-Eli przeżuwa niewesołe myśli: „Znów dziś nie miałem szczęścia”, i ze zwieszoną głową wraca do domu.

Do swojej młodej żony wraca smutny i przybity: „Cóż mogę począć, Brandale, skoro anieli w niebie uwzięli się na mnie. Nie ma grosza, żeby kupić kawałek chleba ze śledziem i pół kwarty mleka. Nasza sytuacja jest niewesoła”.

Następnie idzie Za Żelazną Bramę, by sprzedać jasiek, który żona wniosła jako część swojej ślubnej „wyprawy”9.

Na drugi dzień znów próbuje szczęścia. Kupuje „Unzer Express”, idzie do bramy i czyta. Na ulicy pada gęsty śnieg. Następnie udaje się do jakiegoś domu, wchodzi na drugie piętro, gdzie pali się naftowa lampa. Przeczytał, że potrzebny sprzedawca w sklepiku kolonialnym – taki, który by dobrze mówił po polsku. Stawia się więc na miejscu. Kupiec przepytuje, a Lejzer-Eli odpowiada łamaną polszczyzną. I cóż – sprawa się rypła.

Tak oto „Unzer Express” towarzyszy wszystkim załamanym, nieszczęsnym ludziom. Wielu jednak gazeta pomogła znaleźć pracę.

Beniamin Dawidsohn, Warsze szel mate, Riszon leCijon 1971, s. 170-172.
Książka jest dostępna pod adresem: http://ia600301.us.archive.org/25/items/nybc204606/nybc204606.pdf
tłum. Anna Ciałowicz

1 „Unzer Express” (jid., „Nasz Express”) – popularna, sensacyjna i apolityczna gazeta wydawana w latach 1926–39. [↑]

2 Pochodzący z prowincji studenci uczelni talmudycznych zwykle nocowali w sklepikach i warsztatach, pilnując za darmowy nocleg interesu przed złodziejami. [↑]

3 mohel (hebr.) – Żyd dokonujący rytualnego obrzezania chłopców. [↑]

4 Jamim Noraim (hebr., „Straszne Dni”) – trwający od Rosz haSzana do Jom Kipur 10-dniowy okres pokuty. [↑]

5 Makabi – Związek Żydowskich Towarzystw Gimnastycznych i Sportowych w Polsce „Makabi” – założona w 1929 roku organizacja sportowa, część istniejącego od 1921 roku światowego ruchu żydowskiego o tej samej nazwie. [↑]

6 Chaskiel Taub [???]. [↑]

7 Jankiel Fastog [???]. [↑]

8 Etrog (hebr., owoc cytrusowy) – nazywany też rajskim jabłkiem; jeden z czterech rodzajów owoców, wchodzących w skład bukietu (lulaw), z którym w czasie świąt Sukot okrąża się bimę w synagodze. Lulawem potrząsa się na cztery strony świata oraz w górę i w dół – dla zaznaczenia wszechobecności Boga. Etrog, jako jedyny składnik lulawu, ma zarówno dobry skład, jak i miły zapach; jest symbolem pobożnego Żyda, studiującego Torę i wypełniającego przykazania. W czasie odmawiania „Błogosławieństwa nad czterema gatunkami” etrog – będący najważniejszym składnikiem lulawu – trzyma się osobno, w lewej ręce, i przyciska do serca. Ponieważ nie wszyscy Żydzi mogli sobie pozwolić na zakup sprowadzanego z zagranicy, a więc drogiego etrogu (szczególnie cenne były etrogi z Ziemi Świętej, choć sprowadzano je także z Turcji), istniał zwyczaj pożyczania owocu w celu wypełnienia przykazania. [↑]

9 W oryginale po polsku. [↑]

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 35 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3578962