Hilel Cajtlin

Śliska to żydowska ulica pełna sklepików, talmudycznych uczelni i szkół religijnych. Tutaj mieszka już od wielu lat Hilel Cajtlin1. Na drzwiach wisi wielka mezuza2. Darmo szukam dzwonka do drzwi. Należy zwyczajnie, jak to u Żydów, zapukać. Otwiera mi mężczyzna o dostojnym obliczu i długiej brodzie, w kapeluszu na głowie – to sam Cajtlin. Czekam, żeby zapytał, czego chcę, ale on zaprasza mnie od razu do środka, wskazuje krzesło. Siadam w ciżbie, pomiędzy żydowskimi młodzieńcami, z których prawie każdy ma na sobie długie okrycie. Na nakrytym stole stoją dwie świece, pozostałość po szabasowym wieczorze.

Od lat Hilel Cajtlin ma swoich studentów. Naturalnie, jak to się przyjęło wśród Litwaków3, nie pobiera od nich czesnego. Naucza, jak słysszałem, tradycji ChaBaD-u4 i filozofii rabina Szneura Zalmana5. W jego mieszkaniu zawsze przesiaduje tłumek spragnionych wiedzy uczniów jeszywy oraz dociekliwcy, którzy zadają pytania związane z artykułami Cajtlina w "Der Moment"6; nie brakuje też młodzieży ciągnącej do chasydyzmu. U niego wszyscy czują się jak u siebie w domu, dlatego o nic nie pytał. Nie mając wyboru musiałem sam w końcu powiedzieć:

– "Literarisze Bleter"7 zobowiązały mnie do zrobienia z Panem wywiadu.

Cajtlin nie traci czasu, przyzwyczajnony do krótkich i zdecydowanych odpowiedzi. Przerywa mi:

– Jakie jest pierwsze pytanie?

– O współczesną literaturę żydowską: czy spełnia ona swoje zadanie?

– Obecna literatura żydowska nie spełnia swego zasadniczego zadania. Brakuje jej bezpośredności.

– Czy żydowska literatura powinna kroczyć drogami literatury światowej, czy też musi poszukiwać własnych dróg?

– Powinna szukać własnej drogi, jednak tego nie robi.

– W czym dotychczas – w Pańskiej opinii – wyrażał się w żydowskiej literaturze indywidualizm?

– Indywidualność w żydowskiej literaturze – oprócz Pereca8 i, w pewnym stopniu, Onojchi9 i Der Nistra10 – nie została nigdy odkryta.

– Który z prozaików ze starszej lub młodszej kroczy właściwą drogą?

– Naprawdę właściwą drogą w znaczeniu literackim szedł Perec.

– Jakie jest Pańskie zdanie o dawnej i współczesnej poezji jidisz?

– Na pytanie, jak ustosunkowuję się do nowej poezji jidisz, jest mi trudno odpowiedzieć w wywiadzie, to wymaga szerszego opracowania literackiego.

– Czy we współczesnej literaturze istnieje owa zażyłość między autorem a czytelnkiem, tak chrakterystyczna dla twórczości ludowej, i czy w ogóle jest potrzebna?

– Z pewnością potrzebna jest prawdziwa i głęboka duchowa bliskość między autorem a cztelnikiem, jednak taka bliskość występuje obecnie rzadko. Zażyłość, jeśli już do niej dochodzi, przejawia się obecnie w słowach, w przynależności do tej samej grupy czy kierunki, ale mnie w związku dusz.

– Czy nie uważa Pan, że obecny kult osobowości jest szkodliwy i dla pisarza, i dla czytelnika?

– Gdzie Pan widzi dzisiaj kult osobowości pisarza? Ja tego nie dostrzegam. Ale rzeczywiście, pożądane byłoby przynajmniej gorące uwielbienie i miłość do pisarza, jeśli już nie kult osobowości (słowo kult jest tutaj zresztą zupełnie nie na miejscu).

– Jakie jest obecnie oddziałowywanie literatury na naród?

– Z moich wcześniejszych wypowiedzi można łatwo wysnuć odpowiedź rówież na to pytanie: ma ona znikomy wpływ...

– Jakie problemy są pomijane przez żydowską literaturę?

Hilel Cajtlin odpowiada ni mniej, ni więcej tylko:

– Brakuje ciała, życia i ducha!...

Przechodzimy do rozmowy o samym pisarzu. Proszę Cejtlina, żeby powiedział mi coś o własnych pracach literackich.

– Piszę obecnie nowy utwór religijno-filozoficzny oraz poemat, który "żyje i śpiewa we mnie".

– Co Pana inetersuje bardziej we własnej twórczości: strona ideowa czy artystyczna?

– Naturalnie, że ideowa. Uważam, że pisatrstwo nie powinno być rzemiosłem, a częścią objawienia. Należy jednak być bardzo ostrożnym w używaniu tego słowa, nie wolno go nadużywać.

– Jakie miejsce zajmuje pisarstwo w Pańskim życiu?

– Twórczości oddałem całe swoje życie.

– Czym karmi się Pańska twórczość: przeszłością czy teraźniejszością?

– Ani przeszłością, ani teraźniejszością, czerpię tylko z nieprzerwanych wewnętrznych doświadczeń.

Rozmawiamy rówinież o materialnym położeniu pisarza.

Oto co mówi Hilel Cajtlin:

– Żyję z literatury i dziennikarstwa, ale uważam, że pisarz nie powinien czerpać materialnych środków z literatury. Bardzo ubolewam, że przyszło mi utrzymywać się z literatury i artykułów w prasie.

– Czy można mieć jakiekolwiek pretensje do czytelnika o zaniedbywanie żydowskiej książki, a więc i samego pisarza?

– Do czytelnika nie można mieć żadnych pretensji, ale do wydawcy – bardzo wiele. Co się mnie tyczy, zawsze za swoje książki otrzymywałem grosze. Eksploatowano mnie niemiłosiernie.

W tym momencie skończyła się "oficjalna" część rozmowy. Jeden z obecnych zauważył, że pisarz odpowiada na pytania błyskawicznie, bez zastaowienia, na co Cajtlin oświadczył:

– Jestem tak pochłonięty literaturą, że nie muszę się zastanawwiać nad odpowiedzią. Sam siebie już kiedyś o wszystko pytałem, wszystko przemyślałem...

Po zakończeniu serii pytań przechodzę od razu do następnych, bardziej podniosłych kwestii. Rozmowa toczy się na temat chasydyzmu i nowej książki o nim. Której autorem jest pewniem profesor z Lipska. Hilel Cajtlin ociera pot z wysokiego, rabinackiego czoła i mówi z entuzjazmem, a ja czuję się, jakby stał przede mną zwierzchnik jakiejś litewskiej jesziwy.

Icchok Baszewis Singeri>, "Literarisze Bleter", 7 maja 1926, [w:] Icchok Baszewis Singer. Felietony, eseje, wywiadyi>, Warszawa 1993, s. 182-185.

Tłum. Tomasz Kuberczyk

1 Hilel Cajtlin (Korma 1871 – Warszawa 1942) – pisarz i publicysta, piszący w jidysz i po hebrajsku, redaktor dziennika "Der Moment". [↑]
2 mezuza (hebr., odrzwia) – specjalny ozdobny futerał z umoeszczonym w środku zwitkiem pergaminu, na którym zostały spisane ręcznie wersety z Tory, stanowiące zarazem fragment tekstu codziennej modlitwy Szma Israel. [↑]
3 Litwacy – określenie Żydów pochodzących z ziem wcielonych do Cesarstwa Rosyjskiego, używane w Królestwie Polskim i zabarwione negatywnie, czasem wręcz pogrdliwie, oparte na stereotypowym ich obrazie. Byli w większości zdeklarowanymi misnagdami. Litwacy wyróżniali się stylem bycia, językiem (odmiennym dialektem jidysz i znajomością rosyjskiego) oraz odrębnością życia religijnego. [↑]
4 ChaBaD – kierunek w ruchu chasydzkim, którego twórcą był Szneur Zalman z Ladów. Jego nazwa jest akronimem, utworzonym z pierwszych liter słów (będących zarazem nazwami trzech sefir), oznaczających różne rodzaje poznania i wiedzy: Chochma, Bina, Daat, co podkreśla rolę intelektualnego poznania w zbliżaniu się do Boga. [↑]
5 Szneur Zalman z Ladów (1734 [1745] Łozna – 1813 Krasny) – cadyk, założyciel chasydzkiej dynastii ChaBaD-Lubawicz. W 1764 r. zostal uczniem Dow Bera z Miedzyrzecza, przywódcy ruchi chasydzkiego po śmierci Baal Szem Towa; autor dzieła Tanja, uważanego za próbę połączenia klasycznego chasydyzmu z tradycją rabinacką. [↑]
6 "Der Moment" (jid., "Chwila") – dziennik w języku jidysz, wydawany w Warszawie w latach 1910–1939, założony przez Cwi Pryłuckiego, Hilela Cajtlina, M.B. Justmana. Do 1937 r. był organem folkistów, a następnie dziennikiem niezależnym. W latach trzydziestych gazeta dysponowała najlepszym w prasie żydowskiej wyposażeniem technicznym. [↑]
7 "Literarisze Bleter" (jid. Karty Literaskie) – tygodnik poświęcony zagadnieniom literackim, teatralnym i artystycznym, wydawany w Warszawie w latach 1924-1939 przez B. Kleckina, pod red. N. Majzla i Ch.M. Rawicza. [↑]
8 Icchok Lejbusz Perec, zw. "ojcem poezji żydowskiej" (1851 Zamość – 1915 Warszawa) – poeta, prozaik, dramaturg, krytyk, klasyk literatury jidysz i hebrajskiej. W latach 1891-1895 wydawał serię "Jidysze Bibliotek" (jid., "Biblioteka Żydowska"). [↑]
9 Onojchi. [↑]
10 Der Nister (Pinchas Kachanowicz) [???]. [↑]

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 58 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3724782
UA-28053597-1