Z kuchni „żargon” wchodzi na salony

Z literaturą żargonową zetknąłem się w kuchni – o żydowskiej za czasów mojego dzieciństwa nic jeszcze nie wiedziano. Do pozostałych pokoi naszego mieszkania miały dostęp inne literatury: matka moja zwykła w każde sobotnie popołudnie czytać "biblję kobiecą" – "Cene u-rene"1, siostra rozczytywała się w literaturze polskiej i niemieckiej, szwagier w rosyjskiej. Pisarew i Dostojewski byli dla niego autorytetami, których nikt nie śmiał krytykować.

Ojciec mój był wielkim miłośnikiem języka hebrajskiego i usiłował we mnie zaszczepić to zamiłowanie. Abonował stale czasopismo hebrajskie "HaMagid"2, potem "HaMelic"3, "HaSzachar"4 i "HaBoker Or"5. Posiadał wcale pokaźną bibljotekę, złożoną z książek hebrajskich. Obok Talmudu i Rambama6, znajdowały się tam również poezje Wajzla7, w pięknej oprawie, wszystkie dzieła Mapu8, Lewinsohna9, Gordona10, Szulmana i innych11.

[Prócz tego w bibliotece leżały dziesiątki roczników czasopism hebrajskich i miejscowy gaon12, rabin Cadok13, rokrocznie w wigilijną noc – kiedy nie wolno oddawać się studiom – posyłał do mojego ojca po cały rocznik gazety "HaMagid" czy "HaMelic", gdyż studiując Torę przez okrągły rok, nie chciał marnować czasu na takie głupoty jak czytanie gazet.] [W "Opinii" brak tego fragmentu – A.C]

"Koła miłośników języka hebrajskiego" nie było jeszcze wówczas u nas w Lublinie, ale język był bardzo przyjęty i rozpowszechniony, i może właśnie dlatego koło takie było zupełnie zbyteczne.

Jeżeli chciano kogoś pochwalić – wówczas na pierwszym planie, jako największą zaletę wymieniano, że jest dobrym hebraistą. Żyd, nieznający hebrajskiego, nie mógł uchodzić za wykształconego, i bez przesady można powiedzieć, że w każdym domu, gdzie bodaj trochę przyjęła się "haskala"14, istniał szczery kult dla języka hebrajskiego.

"Szirej Sifereth" Wajzla uczyliśmy się w chederze na pamięć. Powieści Mapu "Aszmath Szomron" i "Achawat Cijon" czytaliśmy z takim samym respektem, jak proroków. Z innymi książkami hebrajskiemi trzeba już było ukrywać się trochę. Kalmana Szulmana "Misterej Paris" czytać musiałem, kiedy nikt nie widział, między modlitwą "mincha"15 i "maariw"16, idąc do chederu lub wracając stamtąd. Nie mogłem po prostu oderwać się od tej książki, tak byłem zakochany w jej bohaterach.

"Zemira" była pierwszą kobietą, z powodu której już jako chłopiec cierpiałem. Nieraz bił mnie za nią rabi, gdy znajdywał książkę pod Biblją.

A mimo to zostałem jej wierny.

Czytałem najrozmaitsze książki hebrajskie, rozumie się bez żadnego systemu i wyboru. Nikt się doborem mojej literatury nie interesował. Ani rodzice, ani rabi w chederze. Czytało się wszystko, co tylko wpadło do ręki. Jako dwunastoletni chłopiec czytałem już "Chataoth neurim"Liljenbluma17 i "HaCofe" Ertnera18. Dojrzewało się wówczas bardzo prędko. Przy czternastu latach, a niekiedy jeszcze wcześniej, zaczynało się czytać traktaty "Gitin"19 i "Kiduszin"20.

Pragnienie mego ojca, aby mnie wychować na rozmiłowanego hebraistę, spełniło się.

W mojej dziecięcej wyobraźni pierwsze miejsce zajmował hebrajski, a gdyby mnie pewnego dnia anioł z nieba zapytał, czem pragnę zostać, bez namysłu odpowiedziałbym mu, że pisarzem hebrajskim.

Całemi dniami zastanawiałem się, jak może wglądać taki pisarz, a kiedy u nas w domu ujrzałem wreszcie hebrajskiego pisarza w postaci Abrahama Bera Gotlobera21 z długiemi siwymi włosami i w szkłach w złotej oprawie, byłem po prostu olśniony. Chciałem nawet odmówić nad nim "błogosławieństwo", lecz nie znalazłem odpowiedniej formuły w sidurze22.

Byłem wniebowzięty, że mogę siedzieć z nim przy jednym stole, patrzeć, jak pije herbatę, jak pali papierosa, i słuchać, jak mówi. A mówił "żargonem". Dziwiło mnie to niezmiernie. To, że my między sobą mówimy "żargonem" i śpiewamy humorystyczne pieśni po żydowsku – Eljakim Cunzer23 był wówczas bardzo modny – to przecież jesteśmy tylko zwykłymi śmiertelnikami, ale taka znakomitość, jak Abraham Ber Gotlober także mówi żargonem i śpiewa pieśni, jak my!

Pomijając to, zazdrościłem mu bardzo i bez ustanku rozmyślałem nad tem, co zrobić, aby stać się pisarzem. Chciałem o to nawet prosić w dzień "hoszna raba"24, kiedy otwierają się niebiosa. Wytłumaczono mi jednak, że można zdążyć wypowiedzieć tylko jedno słowo, a jednym słowem nie mogłem przecież wyrazić mojego życzenia. Gdybym bowiem powiedział tylko "pisarz", mógłbym jeszcze zostać "żargonowym" pisarzem, piszącym baje dla kobiet i dzieci, a nie ma przecież nic szkaradniejszego nad to!

Bajkami temi interesowaliśmy się za czasów dzieciństwa. W piątkowe wieczory i w sobotnie popołudnie kucharka nasza Perła – stara już kobieta o dużych, poczciwych oczach – ubierała wielkie okulary i czytała nam na głos bajki różne, jak "z tysiąca jednej nocy", "zaczarowana królewna" i inne. Niekiedy czytała nam i fragmenty z Mendele Mojcher Sforima25.

Wszystkie te książki otrzymywała od Szmerla księgarza.

Był to niski, zgarbiony staruszek, który szedł od domu do domu i sprzedawał stare tałesy, tefilim, mezuzy, pieśni pokutne itp. Bajek nie sprzedawał, tylko je wypożyczał za grosz jeden na sobotę.

Książki te były drukowane na najlichszym papierze, jaki tylko można było dostać. Kartki były tak zatłuszczone i wyplamione, że można na nich było znaleźć resztki potraw sobotnich. Nierzadko spacerowały między stronicami zadowolone, spasione pluskwy.

A.M. Dyck'a26 zwykła perła czytać ze szczególnym respektem. "Jest z niemiecka pisany – mówiła – i trudno go zrozumieć". Uważałem ją, nie wiem dlaczego, za wielką znawczynię języka niemieckiego. Gdy tylko zdarzył się jakiś konflikt w aptece, biegła tam zaraz rozmówić się trochę po niemiecku.

Tworczość Mendele Mocher Sforim bardzo Perła lubiła i zwykła o nim mówić, jak o dobrym znajomym. Cokolwiek przytrafiło się jej, zaraz powoływała się na niego. Przypalił się jej kugiel i matka gniewała się na nią, Perła wówczas mówiła: "Mendel Sforim – słowo "mocher" opuszczała – jeszczeby palce po tym kuglu lizał". Jeżeli po deszczu wielkie było błoto na ulicy, mówiła: "Błoto, jak u Mendele Sforim".

O ile się nie mylę, zdaje się, że ciągle czytała jedną i tę samą książkę "Mały człowieczek".

Czytała zawsze na głos, sylabizując powoli. A gdy wchodziłem do kuchni i siadałem na stole, przy którym Perła mozoliła się nad książką, była tem wniebowzięta. Raz, że kochała mnie bardzo, po wtóre lubiła mieć wokoło siebie wielu słuchaczy. Zbierały się u niej w kuchni wszystkie służące z sąsiedztwa.

Nic nie rozumiałem z jej czytania, dowiedziałem się tylko, że obok ważnych książek hebrajskich, istnieją jeszcze książki w "żargonie", których poważni ludzie nie czytają.

Ojciec mój wyjechał do Rosji i przywiózł stamtąd książkę Linieckego27 "Polski chłopak". Sam fakt ten, że mój ojciec, zagorzały miłośnik hebrajskiego, książkę tę kupił i czytał ją przed wszystkimi domownikami wieczorem przy herbacie, wskazywał, że jest to wartościowa książka.

Była to pierwsza książka w "żargonie", która miała zaszczyt być czytana u nas w stołowym, a nie w kuchni.

Słuchaliśmy tej książki z wielkim zaciekawieniem, szwagier mój odłożył nawet Pisarewa, a Perła przysłuchiwała się, stojąc w progu, nie śmiała bowiem wejść i słuchać, jak wszyscy inni.

Książka była bardzo interesująca.

Kiedy ojciec książkę już przeczytał, czytaliśmy ją jeszcze raz w kuchni. Znałem ją prawie na pamięć. Mendel Chiryk i rabin Ajbeszyc stali się moimi znajomymi, tak jak Mendele Sforim znajomym Perły.

"Polski chłopiec" istną u mnie wywołał rewolucję. Są więc piękne, interesujące książki nie tylko w hebrajskim, lecz również w "żargonie"! Później nieco znalazłem Dinesohna28 "Czarnego młodzieniaszka", Szackiego29 "Wigilję Wielkiejnocy", i książki te tak mi się spodobały, że odtąd zacząłem umyślnie poszukiwać książek w "żargonie".

Źródło: Perec. A bisl zichrojnes, Warszawa 1919, s. 3-9.
Tłum.: Opinia. Tygodnik żydowski polityczno-społeczny i literacki, nr 17 (115), Warszawa 1935

1 "Cene u-rene" (hebr./jid., "Idźcie i patrzcie") – najpopularniejsze w literaturze jidysz dzieło religijne, autorstwa Jakuba ben Icchaka Aszkenazego z Janowa (ok. 1550 – [1626] 1628), zwane "Biblią kobiecą"; tytuł księgi został zaczerpnięty z Pieśni nad pieśniami (3:11).

2 "HaMagid" (hebr., "Kaznodzieja") – pierwszy w języku hebrajskim tygodnik, ukazujący się od 1856; ze względu na swój umiarkowanie konserwatywny charakter, było poczytne w kręgach ortodoksyjnych.

3 "HaMelic" (heb., "Orędownik" – tygodnik, a od 1886 dziennik, wydawany w języku hebrajskim w Odessie (od 1871 w Petersburgu); wiele miejsca zajmowały w nim sprawy judaizmu i życia religijnego o tendencjach reformatorskich.

4 "HaSzachar" (hebr., "Jutrzenka") – miesięcznik o charakterze "narodowym", wydawany w Wiedniu w języku hebrajskim; wspierał idee haskali, zwalczał chasydyzm i jego przywódców.

5 "HaBoker Or" (hebr., "Zorza Poranna") – miesięcznik naukowo-literacki, wydawany w języku hebrajskim we Lwowie, a od 1879 w Warszawie.

6 RaMbaM (akr. od Rabenu Mosze ben Majmon; zwany też Majmonidesem) (1136 Kordoba – 1204 Fostat k. Kairu) – filozof i kodyfikator prawa religijnego, lekarz.

7 Naftali Herc Wesel (1725 Hamburg – 1805 tamże) – poeta, lingwista, propagator haskali; jego 5-tomowe dzieło "Szirej Tiferet" (hebr., "Pieśni chwały"), wydane w Berlinie w latach 1782-1802, zostało przetłumaczone na języki niemiecki i francuski (fragment).

8 Abraham Mapu (1808 Wiliampol, przedmieście Kowna – 1867 Królewiec) – pisarz, określany jako twórca żydowskiej powieści; jego powieść "Achawat Cijon" (hebr., "Miłość Syjonu"), wydana w 1852, była pierwszym bestsellerem nowożytnej literatury hebrajskiej.

9 Izaak Ber Lewinsohn, zw. "rosyjskim Mendelsohnem" (1788 Krzemieniec – 1860 tamże) – pisarz, protagonista haskali.

10 Jehuda Lejb Gordon (1830 [1831] Wilno – 1892 Petersburg) – poeta, prozaik, krytyk i felietonista, piszący w języku hebrajskim, animator haskali.

11 Kalman Szulman (1819 Stary Bychów k. Mochylewa – 1899 Wilno) – pisarz tworzący w języku hebrajskim, popularyzator historii. Szczególnie znaczenie miał dokonany przez niego przekład na język hebrajski powieści Eugeniusza Sue "Tajemnice Paryża" (hebr., Misterej Pariz"), który ukazał się w 1857; książka ta zyskała wielką popularność, stając się "oknem na świat", zapładniającym wyobraźnię wielu współczesnych (ponoć także studentów jesziw), przyczyniając się do rozwoju żydowskiej kultury i prądów sekularyzacyjnych.

12 gaon (hebr., geniusz, eminencja) – tytuł nadawany uczonym.

13 Cadok haKohen Rabinowicz z Lublina, zw. – od tytułu swojego dzieła – Pri Cadykiem (1823 Kreatzburg w Kurlandii – 1900 Lublin) – cadyk, pisarz religijny.

14 haskala (hebr., oświecenie) – nurt w kulturze żydowskiej rozwijający się w Europie od lat 80. XVIII w., powstały pod wpływem haseł oświecenia w krajach europejskich.

15 micha (hebr., ofiara) – modlitwa popołudniowa.

16 maariw (hebr., zwracający się ku zachodowi) – modlitwa wieczorna.

17 Mosze Lejb Lilienblum (1843 [1844] – Kiejdany – 1910 [1912] Odessa) – pisarz, przywódca i ideolog ruchu Chibat Cijon (hebr., Miłość Syjonu). W 1869 przeniósł się do Odessy. Odrzucił wyznawane wcześniej idee haskali, zwracając swe zainteresowania na głęboką reformę ekonomicznych podstaw życia żydowskiego, która miałaby się dokonać przede wszystkim poprzez nauczanie zawodów produkcyjnych. Spowiedź z tego przełomu zawarł w wydanej w 1876 autobiografii pt.: "Chatot neurim" (hebr., "Błędy młodości"), zdaradzającej jego sympatie dla idei socjalistycznych.

18 Izaak Erter (1791 [1792] wieś pod Przemyślem – 1851 Brody) – poeta, satyryk, lekarz, czołowy przedstawiciel galicyjskiej haskali. Dzieła zebrane Ertera pt.: "HaCofe le-wet Israel" (hebr., Obserwator domu Izraela), zostały wydane przez M. Letterisa w 1858; później były one jeszcze kilkakrotnie wznawiane.

19 Gitin (l.mn., hebr., "Rozwody") - piąty traktat trzeciego porządku Miszny, w całości dotyczący spraw związanych z rozwodami.

20 Kiduszin (l.mn., hebr., "Zaślubiny") - siódmy traktat trzeciego porządku Miszny, stanowiący zbiór przepisów prawnych dotyczących zawierania związków małżeńskich; zawiera także praktyczne rady życiowe dla mężczyzn, np. jak postępować, by zyskać sobie przychylność kobiety, co sprawia jej przyjemność, czym można ją wzruszyć.

21 Abraham Ber Gottlober ([1810] 1811 Starokonstantynów – 1899 Białystok) – pisarz, historyk, publicysta; pisał w językach hebrajskim i jidysz.

22 sidur (hebr.) - modlitewnik.

23 Ejakim Cunzer (1836 [1840?] Wilno – 1913 Nowy Jork) – warszawski badchen (hebr./jid., marszałek weselny), bardzo popularny w środowisku litwaków, poeta ludowy.

24 Hoszana raba (hebr., Wielka Hosanna) – siódmy, ostatni dzień święta Sukot; kabaliści twierdzili, że w noc poprzedzającą Hoszana Raba na księżycu pojawia się znak, z którego wyczytać można przyszłość najbliższych sobie osób.

25 Mendele Mojcher Sforim (pseud. lit.) (jid., Mendele – Handlarz Książek), właśc. Szalom Jakow Abramowicz, zw. "dziadkiem literatury żydowskiej" 91835 [1836] Kopyl k. Słucka – 1917 Odessa) – klasyk literatur jidysz i hebrajskiej, który przyczynił się walnie do uczynienia z obu tych języków narzędzia nowoczesnej literatury.

26 Ajzyk Meir Dik (ok. 1815 Wilno – 1893 tamże) – twórca popularnej literatury jidysz; jako jeden z pierwszych autorów zainteresował się folklorem żydowskim.

27 Icchok Joel Linecki (1839 Winnica – 1915) – pisarz tworzący w języku jidysz; współpracował z pismami "HaMelic" i "Kol Mewaser" (ukazał się w nim w 1868 pierwodruk jego powieści "Dos pojlisze jingl" [jid., "Polski chłopak"]).

28 Jakub Dinesohn (1856 Nowe Zagory k. Kowna – 1919 Warszawa) – prozaik, publicysta, działacz oświatowy; duży sukces odniosła jego wydana w 1885 powieść "Der szwarcer jungermanczik" (jid. "Czarny młodzieniaszek").

29 Szacki ???

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 35 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3576802