Szmulowizna i jej mieszkańcy

Szmulowizna, podobnie jak Praga, była warszawskim przedmieściem. Jednak pod wieloma względami odstawała od Pragi, która – jak sobie przypominam – miała trzy kina: „Era” przy ulicy Inżynierskiej, „As” przy ulicy Targowej 68 i „Wrzos” przy ulicy Ząbkowskiej 37. Praga miała: przyjemny lasek, ogród zoologiczny, Park Skaryszewski. A ponadto: teatry, kluby sportowe, biblioteki, Żydowski Dom Akademicki, wiele stowarzyszeń kulturalnych i instytucji świeckich – wszystko, czego brakowało na Szmulowiźnie.

Szmulowina miała własnego rabina, rzezaków rytualnych, bóżnice i domy modlitwy, talmud-tory, chedery i mełamedów: Isera Mełameda, Abrahama Siedlcera, Szepsla Kaszkę, Lejba Nowidworera, Arona-Icla i Dawida-Kalmana.

W 1918 r., po wycofaniu się Niemców z Polski, przy ulicy Radzymińskiej 24 powołano do życia pierwszą organizację syjonistyczną Poalej Syjon. Do jej założycieli należeli: Ajzyk Rozenpik, Abraham Wolier, Aba Zylbersztejn, Szepsel Blachowicz, Mosze Ostrowski (zwany Mosze Bejtlmacher) i piszący te słowa. Część spośród nich, m.in. Abraham Wolier, Aba Zylbersztejn i Szepsel Blachowicz, uważała, że snucie marzeń o żydowskim domu narodowym to za mało – trzeba kupować ziemię w Erec Israel. Tak też uczynili i dożyli utworzenia Państwa Izrael.

Na Szmulowiźnie mieszkało około pięciu tysięcy Żydów, którzy żyli z pracy własnych rąk, trudnili się handlem i rzemiosłem. Było tam pięciu lekarzy: dwóch chrześcijan (doktor Kawecki i doktor Zieliński) i trzech Żydów (doktor Korman, doktor Bernard Moszkowicz i doktor Julian Moszkowicz), dwie położne: Szewa-Lea i pani Moszkowiczowa, oraz czterech felczerów: Zaręba (chrześcijanin), Moszkowicz, Wajnapel i Falek Wigdorowicz.

Ludzie pozostawali ze sobą w zażyłych stosunkach – tak, jak żyje się na prowincji. Do nikogo nie zwracano się po nazwisku. Mieszkańcy Szmulowizny nosili różne przydomki: Chawa-Gela, córka Sary-Ity, Chaim, syn kantora Azriela itp. Zwykle nadawano przydomki zgodnie z wykonywanym zawodem lub charakterystycznymi cechami, ułomnościami. Żydzi mieszkali przy wszystkich ulicach, lecz centrum stanowiła Radzymińska. Tu był główny punkt informacyjny, skąd rozchodziły się wszelkie plotki... Każdy wiedział, co dzieje się w domu sąsiada, co u niego będzie na obiad,  interesował się jego życiem prywatnym.

Kiedy ktoś obcy zapytał, dajmy na to, o mnie: „Gdzie mieszka Srolke Entel?”, nikt nie potrafił udzielić mu odpowiedzi. Gdyby jednak pytanie brzmiało: „Gdzie mieszka Srolkale, syn Sary-Ity?”, wtedy łatwo uzyskałby odpowiedź.

Chcąc upamiętnić świętych męczenników, którzy zostali zamordowani podczas wojny, wymienię szereg nazwisk ludzi, którzy mieszkali na Szmulowiźnie.

Kto znał mojego ojca, ten wie, że pochodził on z dobrej rodziny i był synem rabina. Po śmierci mojego dziadka rabina Mosze-Icchaka Entela, ojciec przyszedł na świat jako pogrobowiec. Dano mu imię po ojcu: Mosze-Icchak. Mój ojciec był mądrym człowiekiem, znał się na świętych księgach, a jednak nie chciał pójść w ślady swojego rodzica. Wybrał inną drogę. Przyjechał z Ostrowi Mazowieckiej, ożenił się, a potem zamieszkał na Szmulowiźnie. Pracował w rzeźni. Zdarzyło się, że polscy chuligani napadli na Żydów. Dowiedzieli się o tym Żydzi pracujący w ubojni na Zaciszu. Mój ojciec chwycił kłonicę i pobiegł na pomoc swoim pobratymcom. Kiedy mój ojciec pokonał ośmiu gojów i nie miał już kogo bić (można było wpaść w łapy carskich stójkowych, którzy byli antysemitami), trudno było go odciągnąć z pola walki. Wtedy zyskał przydomki „Uparciuch”, „Parch” – i tak już zostało: nazywano go „Icl Parch”.

Wymienię teraz, o ile pamięć mnie nie zawiedzie, niektórych spośród naszych drogich i kochanych sąsiadów, używając przydomków,  jakie nadano im na Szmulowiźnie.

Abraham Sołtys; Berl Piekarz; Gołda, córka Leona; Doba Śledziarka; Herszele Ostropoler; Welwl Koniarz; Zajnwl Blacharz; Chawa Snob; Tuwja, syn krawcowej Lei; Jekl Koźlarz; Chone Lemol (Chone Rubin); Lejzer, syn Aby z herbaciarni; Socherl Dybuk; [???]; Fajwel Gejer; Clawe, żona gabaja; Kalman, syn instalatora Bejnisza; Rejzl, córka rzezaka rytualnego; Szulke Szteper [rzemieślnik wyrabiający cholewki butów]; Tuwja, syn zegarmistrza; Abraham, syn ciastkarza; Abraham Woler; Aba z herbaciarni; Anszel Szynkarz; Aron, syn Ostropolera; Abraham Kartoflarz; Abraham,syn rządcy Jekla; Abramcie, syn Krejndli; Ryży Aron; Ejdl, córka szynkarza Dawida; Aba Krawiec; Abraham Siedlcer; Abraham Baruch z jatki; Arwin-Icl Mełamed; Abraham-Lejb, syn Sary Ity; Abraham Krowiarz; Abraham, syn ślusarza Symchy; Abramcie Bławatnik; Aron z sodowiarni; Eli Kołtun; Abraham, syn rzezaka rytualnego; Abraham Bulc; Alter Bławatnik; Uszer Monciarz; Abraham, syn Jekla Grzebienia;  Etl od mleka; Ester-Bejla z jatki; Ester-Malka Peruka; Abraham Flaczarz; Brońcia szwaczka; Ajzyk z mleczarni; Abraham, syn Szlomki na wysokich obcasach; Bejnisz Instalator; Bejnisz Szczeciniarz; Bracha od kartofli; Binem dostawca chleba; Brejndl Kozak; Baruch Szewc; Bronka ze sklepu ze skórą; Gerszon Paul Żydek; Dawid-Tal Okularnik; Doba od chleba; Dobcia, córka Siedlcera; Dwojra Rybaczka.

Dużo, bardzo dużo wspomnień. W mojej pamięci ożywają inni mieszkańcy Szmulowizny, którzy dopominają się, żeby ich upamiętnić. Żeby nie poszli w niepamięć. Wielu z nich pominąłem. A ci, których wyliczyłem, niech nie mają mi tego za złe: zrobiłem to z wysokim szacunkiem dla naszych prostolinijnych ziomków, a kiedy to pisałem, łzy płynęły mi się z oczu. Łzy będące wyrazem bólu i tęsknoty za moimi najdroższymi rodakami ze Szmulowizny, którym przecież nie było wcale łatwo, a jednak żywot wiedli uczciwy.

Niech pamięć o nich będzie wiecznie żywa!

Israel Entel, Szmulowizner ajnwojner, [w:] Sefer Praga, Izrael 1974, s. 240-242.
Książka dostępna pod adresem: http://yizkor.nypl.org/index.php?id=1405
Tłumaczyła z jidysz: Anna Ciałowicz

Drukuj

Partnerzy

Goście Online

Odwiedza nas 32 gości oraz 0 użytkowników.

Statystyki

Odsłon artykułów:
3576799